Zaczynasz płonąć, czy już się wypaliłeś?

15 marca, 2021 11:46 am Published by Leave your thoughts

Dzwoni budzik. Wstajesz rano tryskając energią. Zmotywowany wychodzisz z domu do pracy. Tam cieszy Cię niemal każda wykonywana czynność, a kontakty z klientami są źródłem Twojej inspiracji. Owszem, bywa trudno, czasem nawet usłyszysz krytykę dotyczącą wykonywanych przez Ciebie obowiązków. To sprawia, że chcesz robić więcej i lepiej, bo wiesz, że twoja praca ma prawdziwą wartość, a krytyka stanowi cenną wskazówkę dla dalszych, skutecznych działań. Wieczorem, już w domu, czujesz się zmęczony, ale jednocześnie zdajesz sobie sprawę, że znowu wykonałeś kawał dobrej roboty…

Spójrzmy teraz na drugi scenariusz. Dzwoni budzik. Zirytowany, po omacku próbujesz go wyłączyć wiedząc, że zaraz będziesz musiał wstać i szykować się do wyjścia z domu. Jesteś zniechęcony, bo wiesz, że to będzie kolejny z wielu męczących dni w pracy. Nie ma szans, żeby cokolwiek się zmieniło – stosy niedokończonych spraw, nieodebranych wiadomości i jeszcze ci natrętni klienci, którym się zdaje, że jesteś na ich usługach! Trzeba przetrwać jakimś cudem te 8 godzin, by później poczuć ulgę zamykając za sobą drzwi i wracając do domu. W sumie, to już po godzinie czujesz taki poziom zmęczenia, że nie masz siły skupić się na pracy. Rozdrażnienie emocjonalne sprawia, że coraz trudniej dogadać się ze współpracownikami, więc z gruntu wolisz unikać rozmów. Coraz częściej chorujesz. Migreny i bóle brzucha są na porządku dziennym. 

Z którym scenariuszem bardziej się identyfikujesz? Jeśli z pierwszym – gratuluję! Potrafisz znaleźć radość w wykonywaniu codziennych obowiązków zawodowych, co prawdopodobnie stanowi dla ciebie potężne źródło dobrego samopoczucia. Widzisz sens swoich działań i dobrze zarządzasz osobistą energią, co pozwala Ci efektywnie pracować, nawet w zwyżkach zadaniowych.

Jeśli jednak bardziej utożsamiasz się z drugim scenariuszem, warto byś zastanowił się, czy nie doświadczasz początków wypalenia zawodowego. Jak to rozpoznać? Christina Maslach, emerytowana profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, pionierka badań nad wypaleniem zawodowym w środowiskach pracy zawodów pomocowych – wcześniej Freudenberger opisał podobny stan u wolontariuszy pracujących z osobami uzależnionymi (Tucholska, 2001), wyróżniła 3 podstawowe wymiary (trzeci czynnik wyróżniony na podstawie badań z Jackson):

  1. Emocjonalnego wyczerpania
  2. Depersonalizacji
  3. Obniżone zadowolenie z osiągnięć zawodowych

Pierwszy wymiar to doświadczenie ogromnego wysiłku psychofizycznego związanego z koniecznością wypełnienia obowiązków zawodowych. Zazwyczaj związane jest z poczuciem spadku energii i obciążeniem emocjonalnym. Ogólne zmęczenie przekłada się na utratę radości z wykonywanych zadań oraz na coraz częstsze kłopoty ze zdrowiem czy kondycją fizyczną (np. migreny, częste przeziębienia czy inne objawy psychosomatyczne).

Drugi wymiar związany jest z traktowaniem swojego otoczenia w sposób zdystansowany i nieraz cyniczny. Brakuje odporności na stres związany z koniecznością współpracy z innymi, co wpływa negatywnie na życzliwe traktowanie klientów wewnętrznych czy zewnętrznych.

Trzeci wymiar – dotyczy utraty wiary w swoje kompetencje i osiągnięcia zawodowe, a także obciążenie w zakresie poczucia spadku efektywności pracy (Tucholska, 2001). 

Często w takim momencie doświadczania powyższych czynników do głowy przychodzą czarne myśli prowadzące do skrajnych wniosków. Jednak, choć perspektywa rzucenia wszystkiego i „wyjechania w Bieszczady” jest kusząca, to rzadko kiedy realnie rozwiązuje dręczące nas problemy.

Tymczasem, zauważając pierwsze przejawy można zacząć reagować w mniej radykalny, a co za tym idzie szokujący (zarówno dla nas, jak i rodziny czy znajomych) sposób. Spróbuj zastosować poniższe wskazówki i sprawdź, czy możesz poradzić sobie z dręczącym Cię stanem.

  1. Zweryfikuj troskę o siebie w codziennym funkcjonowaniu (odpowiednia dieta, ruch na świeżym powietrzu, odpowiednia ilość snu).
  2. Zadbaj o przerwy w pracy szczególnie w momentach spadku energii, by nie wyczerpywać nadmiarowo swoich zasobów energetycznych.
  3. Szukaj pasji – miej odskocznię w postaci alternatywnych względem pracy zainteresowań.
  4. Uświadamiaj sobie zawsze Twoje „dlaczego?” – czyli po co wybrałeś ten zawód, tę pracę, taką ścieżkę kariery.
  5. Pilnuj priorytetów w Twoim życiu i zrób im właściwe miejsce.
  6. Celebruj sukcesy i doceniaj wysiłek, który wkładasz w codzienną pracę.
  7. Pamiętaj – jesteś równie ważny jak Twoi klienci i współpracownicy.

Jeśli jednak sprawa zaczyna przybierać poważniejszy obrót – warto byś zasięgnął porady specjalisty – psychologa lub psychiatry – gdyż być może Twój stan wymaga już konkretnej interwencji. Jeśli dopiero stoisz na początku drogi i czujesz, że powoli praca zaczyna Cię męczyć i potrzebujesz pewnych zmian, możesz również skorzystać z pomocy coacha lub mentora – który pomoże ci przyjrzeć się krętym ścieżkom twojej kariery i dzięki temu zapobiec rozwojowi wypalenia się. Zadbaj o siebie, bo jak cytuje Stanisława Tucholska słowa Maslach i Leitner odnośnie wypalenia zawodowego może ono doprowadzić do erozji wartości, godności i woli (Tucholska, 2001). 

Literatura polecana i cytowana:

Tucholska, S. (2001). Christiny Maslach koncepcja wypalenia zawodowego: etapy rozwoju, Przegląd Psychologiczny, 44(3), 301-317.

Tags: , ,

Categorised in: Biznes, Emocje, Przywództwo

This post was written by Małgorzata Torój