Ostatnio prowadzimy live’y i webinary o komunikacji. Uczestnicy wśród trudności wymieniają między innymi: brak otwartego mówienia o swoich potrzebach, nieumiejętność słuchania, brak mówienia o tym, co się myśli, brak asertywności, jako te przeszkody, z którymi mierzą się w codzienności. I tak przyszła mi pewna do głowy refleksja dotycząca skutecznej komunikacji niezależnie od jej kontekstu.

Gdybyśmy za każdym razem zastanawiali się – co nasze słowo może zrobić drugiemu człowiekowi, być może używalibyśmy ich dużo uważniej.  Tak wiele słów wypowiadamy w codziennym życiu, nieraz są to słowa, które budują, a innym razem ranią. A wiele razy w biegu życia, nawet nie zastanawiamy się nad tym, co mówimy, bo chcemy szybko załatwić jakąś sprawę, odfajkować rozmowę z partnerem, by wiedział, że się nim interesujemy, skorygować zachowania dzieci, bo przecież chcemy wychować je na ludzi.

Zatrzymaj się proszę na chwilę i zastanów nad ostatnią rozmową z pracownikiem, szefem, partnerem, dzieckiem. Ile podczas tej rozmowy padło słów istotnych, ile było wypowiedzianych z uważnością, ile padło w głębokim kontakcie z drugą stroną? Być może dojdziemy do wniosku, że nawet nie patrzyliśmy w oczy osobie, z którą rozmawialiśmy. Ile było życzliwości w tym kontakcie i chęci wzrostu drugiej strony, a ile udowodnienia swoich racji i chęci nakłonienia drugiej strony do zrobienia czegoś, czego my chcemy.

Czy zanim zaczynasz rozmowę z drugą osobą zastanawiasz się, po co w ogóle chcesz zająć jej czas? Co ma wnieść ta rozmowa w Wasze wzajemne życie? Czego w tym momencie potrzebuje ta osoba i jaka forma kontaktu będzie dla niej w tym momencie najbardziej odpowiednia, by była w stanie przyjąć treść, którą chcemy jej przekazać?

A teraz przypomnij sobie ostatnią trudną rozmowę z kimś bliskim lub nawet obcym. Co najbardziej zraniło Cię w tej rozmowie? Czego potrzebowałaś/łeś, by lepiej się czuć w trakcie dialogu? Jakie myśli wtedy pojawiły się w Tobie? Czy oceniałaś, czy chciałaś/łeś zrozumieć intencję drugiej strony? Ile włożyłeś wysiłku, by wyjść poza własną perspektywę i usłyszeć potrzebę drugiej strony? Na ile od razu przeszedłeś/szłaś do kontrataku?

Jedną z najistotniejszych kompetencji komunikacyjnych jest wola do komunikowania się w sposób konstruktywny i umiejętność wyrażania własnych myśli zgodnie ze standardami skutecznej komunikacji. Często się łapię na tym, że wielokrotnie jestem tak skupiona na przedstawieniu swojej myśli, argumentów, wyjaśnianiu, dlaczego coś jest ważne. Nieraz, dopiero w trakcie rozmowy uświadamiam sobie, że mój partner interakcji jest w zupełnie innym miejscu, odbiera to, co mówię zupełnie inaczej i nie zawsze zgodnie z moją intencją. Zaczynamy wchodzić w spór, bo każde z nas zupełnie inaczej rozumie daną sytuację. Zapraszam więc dziś Ciebie do zatrzymywania się, zanim zaczniesz rozmowę z drugą stroną. Zadaj sobie kilka pytań:

  • Co jest celem tej rozmowy?
  • Z kim będę rozmawiać (czego w danym momencie ta osoba potrzebuje)?
  • Jaki ma być efekt tej rozmowy?
  • O co powinienem zadbać, by ta rozmowa przebiegła w konstruktywny sposób i służyła nam obojgu?

I najważniejsze, zanim wejdziesz w dialog, zatrzymaj się. Weź głęboki wdech, osadź się, poczuj swoje ciało, spójrz gdzieś w dal i dopiero na osobę, z którą będziesz rozmawiać, tak by wcześniejsze sprawy nie zdominowały Twojej uważności. Dzięki temu zanim zaczniesz rozmowę będziesz mógł/a być bardziej czułym na wagę swoich słów i być może w większym stopniu i większą świadomością dobierzesz je z troską o siebie i drugą osobę.

Jak u Ciebie wygląda komunikacja? Zostaw komentarz pod tym wpisem 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.

I agree to these terms.