Ile razy zdarzyło Ci się jechać z nawigacją, która nie była zaktualizowana i musiałeś nadrobić sporo kilometrów, by dotrzeć do punktu, w którym możesz zawrócić? A może w pewnym momencie zdecydowałeś, że chcesz jechać inną trasą, jednak Twój GPS nakazywał – ZAWRÓĆ?

Mam wrażenie, że w codziennym życiu jest bardzo podobnie, jeśli chodzi o wybór naszych osobistych dróg. Bezwiednie podążamy w raz obranym kierunku, chociaż w trakcie zmieniły się nasze potrzeby i okoliczności. Może sposób patrzenia na sytuację lub działanie innych ludzi sprawiło, że ten cel przestał być istotny lub wartościowy. Czy zatrzymujesz się wtedy i ustalasz, że warto byłoby pojechać w inną stronę? Czy raczej kontynuujesz jazdę, bo chwilowo nie widzisz innych możliwości? Może Ci te opcje pojawiłyby się, jednak wymagałoby to od Ciebie zatrzymania i podjęcia decyzji. Musisz samego siebie zapytać, czy tego chcesz i czy dajesz sobie na to czas? Co więcej, czy dajesz sobie prawo do ewentualnego błędu i wycofania się z niewłaściwych decyzji?

Z drugiej strony, nawet jeśli podjąłeś decyzję, że chcesz dokonać zmian w swoim życiu i zacząć coś od nowa, nagle wszyscy „krewni i znajomi królika” podnieśli lament lub próbowali wymusić na Tobie powrót na stare ścieżki. Być może zdecydowałeś/łaś wtedy o zawróceniu z nowej drogi, zamiast kontynuować podróż w nieznane. Co Cię powstrzymało? Cudze standardy? Ocena innych ludzi? A może powoduje Tobą chęć ochrony własnego wizerunku, który prawdopodobnie zagrożony jest tylko w Twojej głowie?

Czas wakacji to dobry moment, by patrząc w bezkresny horyzont morza lub idąc pod górę na trudnym szlaku zadać sobie pytanie: Dokąd zmierzam? Jak to, co teraz w życiu robię jest w zgodzie z tym, kim jestem i czego potrzebuję?

Kiedy ostatni raz robiłeś/łaś przegląd swoich osobistych celów, pragnień oraz marzeń? Zatrzymaj się choć na chwilę i sprawdź, co czujesz w danym momencie. Nasze emocje nieustająco informują nas, na ile jesteśmy bezpieczni w danej sytuacji, jakich zmian potrzebujemy dokonać i co jest dla nas ważne w aktualnym momencie w życiu. Owszem, nieraz mogą być nieprzyjemne w odczuwaniu. Jednak przyznajmy to, gdyby takie nie były nie zatrzymalibyśmy się nawet na chwilę i nie oddalibyśmy się żadnej refleksji na temat swojej sytuacji.

Ucząc się ignorować nasze emocje przestajemy ich słuchać, „odłączamy się” od swojego ciała, co sprawia, że możemy mieć kłopot z właściwym włączaniem i wyłączaniem naszego osobistego GPS. I choć czasem bez naszego świadomego udziału, wywiedzie nas na nieznane ścieżki, to może okazać się, że ta nowa trasa, nie jest wcale taka zła. Co więcej może okazać się, że dzięki temu odkryjemy jakieś nieuświadomione obszary w naszym życiu, a ich dostrzeżenie może dać nam nowe wskazówki do dalszego działania. 

Zadaj sobie pytanie, czy jesteś teraz na drodze, na której pragniesz być? Czego Ci brakuje? Co w Twoim życiu potrzebuje zmiany?

Jak to zrobić w praktyce?

  1. Zatrzymaj się dziś wieczorem na chwilę. Zadbaj o komfort, by nikt Ci nie przeszkadzał.
  2. Usiądź z zamkniętymi oczami i wsłuchaj się w swoje ciało, jakie sygnały Ci wysyła? Co czujesz? Jakie emocje i myśli pojawiają się w Twojej głowie?
  3. O czym Cię one informują? Jakiej zmiany w związku z tym potrzebujesz?
  4. Podejmij decyzję i określ jasny cel, który będzie miał termin realizacji.
  5. Jak już podejmiesz działanie – sprawdzaj, czy nadal jest to Twój cel? Czy nie wymaga korekty?
  6. Doceń się za swoją decyzję i działanie.

Mam nadzieję, że zatrzymasz się choć na chwilę. Trzymam kciuki za Twoje odczucia i refleksje. Daj znać, jak Ci poszło w komentarzu? Co sobie uświadomiłeś/łaś? Jak tam Twoja osobista nawigacja?

Jeśli powyższy wpis wzbudził w Tobie refleksję i potrzebę pracy nas Sobą — zachęcam Cię do zwrócenia po pomoc do psychologa lub psychoterapeuty.

Pamiętaj, że jestem tu dla Ciebie — możesz też skorzystać z mojej pomocy za pośrednictwem coachingu.