Dzwoni budzik. Wstajesz rano tryskając energią. Zmotywowany wychodzisz z domu do pracy. Tam cieszy Cię niemal każda wykonywana czynność, a kontakty z klientami są źródłem Twojej inspiracji. Owszem, bywa trudno, czasem nawet usłyszysz krytykę dotyczącą wykonywanych przez Ciebie obowiązków. To sprawia, że chcesz robić więcej i lepiej, bo wiesz, że twoja praca ma prawdziwą wartość, a krytyka stanowi cenną wskazówkę dla dalszych, skutecznych działań. Wieczorem, już w domu, czujesz się zmęczony, ale jednocześnie zdajesz sobie sprawę, że znowu wykonałeś kawał dobrej roboty…

Spójrzmy teraz na drugi scenariusz. Dzwoni budzik. Zirytowany, po omacku próbujesz go wyłączyć wiedząc, że zaraz będziesz musiał wstać i szykować się do wyjścia z domu. Jesteś zniechęcony, bo wiesz, że to będzie kolejny z wielu męczących dni w pracy. Nie ma szans, żeby cokolwiek się zmieniło – stosy niedokończonych spraw, nieodebranych wiadomości i jeszcze ci natrętni klienci, którym się zdaje, że jesteś na ich usługach! Trzeba przetrwać jakimś cudem te 8 godzin, by później poczuć ulgę zamykając za sobą drzwi i wracając do domu. W sumie, to już po godzinie czujesz taki poziom zmęczenia, że nie masz siły skupić się na pracy. Rozdrażnienie emocjonalne sprawia, że coraz trudniej dogadać się ze współpracownikami, więc z gruntu wolisz unikać rozmów. Coraz częściej chorujesz. Migreny i bóle brzucha są na porządku dziennym. 

Z którym scenariuszem bardziej się identyfikujesz? Jeśli z pierwszym – gratuluję! Potrafisz znaleźć radość w wykonywaniu codziennych obowiązków zawodowych, co prawdopodobnie stanowi dla ciebie potężne źródło dobrego samopoczucia. Widzisz sens swoich działań i dobrze zarządzasz osobistą energią, co pozwala Ci efektywnie pracować, nawet w zwyżkach zadaniowych.

Jeśli jednak bardziej utożsamiasz się z drugim scenariuszem, warto byś zastanowił się, czy nie doświadczasz początków wypalenia zawodowego. Jak to rozpoznać? Christina Maslach, emerytowana profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, pionierka badań nad wypaleniem zawodowym w środowiskach pracy zawodów pomocowych – wcześniej Freudenberger opisał podobny stan u wolontariuszy pracujących z osobami uzależnionymi (Tucholska, 2001), wyróżniła 3 podstawowe wymiary (trzeci czynnik wyróżniony na podstawie badań z Jackson):

  1. Emocjonalnego wyczerpania
  2. Depersonalizacji
  3. Obniżone zadowolenie z osiągnięć zawodowych

Pierwszy wymiar to doświadczenie ogromnego wysiłku psychofizycznego związanego z koniecznością wypełnienia obowiązków zawodowych. Zazwyczaj związane jest z poczuciem spadku energii i obciążeniem emocjonalnym. Ogólne zmęczenie przekłada się na utratę radości z wykonywanych zadań oraz na coraz częstsze kłopoty ze zdrowiem czy kondycją fizyczną (np. migreny, częste przeziębienia czy inne objawy psychosomatyczne).

Drugi wymiar związany jest z traktowaniem swojego otoczenia w sposób zdystansowany i nieraz cyniczny. Brakuje odporności na stres związany z koniecznością współpracy z innymi, co wpływa negatywnie na życzliwe traktowanie klientów wewnętrznych czy zewnętrznych.

Trzeci wymiar – dotyczy utraty wiary w swoje kompetencje i osiągnięcia zawodowe, a także obciążenie w zakresie poczucia spadku efektywności pracy (Tucholska, 2001). 

Często w takim momencie doświadczania powyższych czynników do głowy przychodzą czarne myśli prowadzące do skrajnych wniosków. Jednak, choć perspektywa rzucenia wszystkiego i „wyjechania w Bieszczady” jest kusząca, to rzadko kiedy realnie rozwiązuje dręczące nas problemy.

Tymczasem, zauważając pierwsze przejawy można zacząć reagować w mniej radykalny, a co za tym idzie szokujący (zarówno dla nas, jak i rodziny czy znajomych) sposób. Spróbuj zastosować poniższe wskazówki i sprawdź, czy możesz poradzić sobie z dręczącym Cię stanem.

  1. Zweryfikuj troskę o siebie w codziennym funkcjonowaniu (odpowiednia dieta, ruch na świeżym powietrzu, odpowiednia ilość snu).
  2. Zadbaj o przerwy w pracy szczególnie w momentach spadku energii, by nie wyczerpywać nadmiarowo swoich zasobów energetycznych.
  3. Szukaj pasji – miej odskocznię w postaci alternatywnych względem pracy zainteresowań.
  4. Uświadamiaj sobie zawsze Twoje „dlaczego?” – czyli po co wybrałeś ten zawód, tę pracę, taką ścieżkę kariery.
  5. Pilnuj priorytetów w Twoim życiu i zrób im właściwe miejsce.
  6. Celebruj sukcesy i doceniaj wysiłek, który wkładasz w codzienną pracę.
  7. Pamiętaj – jesteś równie ważny jak Twoi klienci i współpracownicy.

Jeśli jednak sprawa zaczyna przybierać poważniejszy obrót – warto byś zasięgnął porady specjalisty – psychologa lub psychiatry – gdyż być może Twój stan wymaga już konkretnej interwencji. Jeśli dopiero stoisz na początku drogi i czujesz, że powoli praca zaczyna Cię męczyć i potrzebujesz pewnych zmian, możesz również skorzystać z pomocy coacha lub mentora – który pomoże ci przyjrzeć się krętym ścieżkom twojej kariery i dzięki temu zapobiec rozwojowi wypalenia się. Zadbaj o siebie, bo jak cytuje Stanisława Tucholska słowa Maslach i Leitner odnośnie wypalenia zawodowego może ono doprowadzić do erozji wartości, godności i woli (Tucholska, 2001). 

Literatura polecana i cytowana:

Tucholska, S. (2001). Christiny Maslach koncepcja wypalenia zawodowego: etapy rozwoju, Przegląd Psychologiczny, 44(3), 301-317.


Czy niedawno straciłeś pracę? A może Twój biznes legł w gruzach? Zastanawiasz się co możesz teraz zrobić, by poradzić sobie z tą sytuacją?

Zapraszam Cię do chwili refleksji i spojrzenia na to co się stało z dystansu i uruchomienia Twoich pokładów kreatywności.

Pierwszym podstawowym krokiem powinno być pozwolenie sobie na przeżycie straty. Możesz czuć złość, niesprawiedliwość, niepokój o przyszłość, strach czy jeszcze się odnajdziesz się na rynku lub czy uda Ci się na nowo stanąć na nogi w Twoim biznesie. Taki stan powoduje, że nie masz przestrzeni na myślenie o nowych możliwościach. Twoje otoczenie prawdopodobnie od razu będzie domagało się od Ciebie działania i szukania alternatyw – jednak pamiętaj, że masz prawo przynajmniej do kilku dni na przeżycie straty, by móc odzyskać siły i energię do nowego działania.

Drugi krok to uświadomienie sobie swoich zasobów – czyli zastanowienie się, nad tym, na czym się znasz, co potrafisz, z czym sobie najlepiej i najłatwiej możesz radzić. Następnie przeszukiwanie rynku pracy pod kątem ofert oczekujących podobnych kompetencji. Jeśli prowadzisz swój biznes to zastanowienie się, w jaki sposób możesz wykorzystać, to co posiadasz i swoje kompetencje, by zmienić swoją firmę dostosowując ją do aktualnej sytuacji. Być może dobrym ruchem będzie przejście do online i zmiana swojej działalności na konsultacje lub szkolenia z zakresu, w którym jesteś ekspertem.

Jeśli szukasz pracy na otwartym rynku – koniecznie przejrzyj aktualność swoich dokumentów aplikacyjnych. Uzupełnij je o nowe doświadczenia oraz to, co jest obszarem Twojej eksperckości. Zaktualizuj CV do aktualnych standardów – bo być może od dawna nie musiałeś szukać pracy. Przygotuj się do rozmów kwalifikacyjnych uświadamiając sobie, w czym możesz pomóc swojemu potencjalnemu pracodawcy, w czym masz doświadczenie i co sprawia, że byłbyś wsparciem dla swojej nowej firmy. Takie myślenie pozwoli Ci przede wszystkim na poradzenie sobie z utratą wiary w swoją wartość na rynku pracy, a jednocześnie dobrze przygotować się do rozmów kwalifikacyjnych. Jak wiesz poza wykształceniem dla Twojego pracodawcy najważniejsze jest Twoje doświadczenie i Twoja praktyczna wiedza.

Jeśli z kolei myślisz o zmianie w swoim biznesie – to zastanów się, w jaki sposób doświadczenie i wiedzę, którą zdobyłeś w praktyce możesz wykorzystywać, by zbudować swoją markę eksperta. Dzięki temu możesz spróbować dzielić się nią z innymi za pomocą mediów społecznościowych lub innych platform pozwalających realizować konsulting, lub szkolenia online. Pomijam już możliwości świadczenia usług dowożąc produkty do klientów (np. w branży gastronomicznej – obiady z dowozem, zamiast obsługi w restauracji). Zauważyłam wzrost aktywności osób z branży beauty właśnie w strefie online oferujących zakup kosmetyków oraz prezentujących różnego rodzaju porady z zakresu dbania czy o swoją cerę, czy o swoje włosy. Sprawdź, w czym Ty jesteś ekspertem i wiedzą, z jakiego zakresu możesz się dzielić. Pamiętaj, że pierwsi klienci nie przyjdą do Ciebie od razu więc nastaw się na długofalowy proces budowania marki eksperta. Pomocne mogą okazać się rekomendacje Twoich dotychczasowych klientów.

Jak pewnie wiesz moja branża szkoleniowa została mocno dotknięta sytuacją Covidową. Spowodowało to konieczność szybkiego uzupełnienia kompetencji w zakresie świadczenia moich usług w online i dostosowania programów szkoleniowych do uczenia się na odległość. Ciekawym okazało się przejście w tryb online również w zakresie usług coachingowych, czy konsultingowych, gdyż pierwotnie wiele osób wolało pracować w kontakcie bezpośrednim. Kiedy sytuacja w kraju zmusiła nas do pracy w trybie online okazało się, że dla klientów nie ma z tego tytułu żadnej straty, a pomaga to dostosować terminy spotkań bardziej elastycznie. Klienci dzięki temu mogą dostosować spotkania do swoich grafików aktywności zawodowej, bo nie potrzebują organizować sali na takie spotkanie lub przemieszczać się w celu dotarcia do biura.

Najważniejsze to zadbać o swoje dobre samopoczucie psychiczne. Kiedy szukasz pracy z nastawieniem, że musisz przetrwać, wtedy najczęściej działasz z energii strachu. Nie pomaga to w kreatywnym poszukiwaniu rozwiązań, bo Twoja uwaga koncentruje się na zagrożeniu, a nie na możliwościach. Dlatego rób rzeczy, które sprawiają Ci przyjemność, ruszaj się (np. spacery). Zadbaj również o rutynę dnia i tak jak wychodziłeś codziennie do pracy, tak wyznacz sobie czas, w którym aktywnie szukasz pracy. Warto również uruchomić kontakty i informować innych, że szukasz nowego zatrudnienia, być może właśnie w firmie Twoich znajomych poszukują kogoś takiego jak Ty. Nie ma się czego wstydzić – Covid dotknął wiele branż, a na LinkedIn zaczęło pojawiać się mnóstwo ogłoszeń związanych z poszukiwaniem pracy z tego powodu. Pamiętaj, że nie jesteś sam.

A jeśli masz swój biznes – być może warto skorzystać z mentoringu lub doradztwa, by wspólnie z konsultantem lub mentorem zastanowić się czego potrzebujesz na dziś by wskrzesić swój biznes, lub zmienić jego obszar, by dostosować się do wymagań rynku.

Niezależnie od Twojej sytuacji pamiętaj, że jest ona przejściowa i niedługo się zmieni, tak jak często wcześniej bywało. Trzymam za Ciebie kciuki i życzę powodzenia. A jeśli chcesz popracować ze mną nad zmianami w Twoim biznesie to zapraszam do kontaktu. Wyślij maila na: malgorzata.toroj@colibrict.pl umówimy się na bezpłatną konsultację i wspólnie zastanowimy się, w jaki sposób mogę Ci pomóc.