Wyjechałeś godzinę przed spotkaniem. Na trasie, którą zazwyczaj jeździłeś do tej pory, okazało się, że utknąłeś w korku. W dodatku jakiś mężczyzna, próbował Ci zajechać drogę i teraz odgraża się przez otwartą szybę samochodu, a Ty odpłacasz mu pięknym za nadobne. Już wiesz, że się spóźnisz na spotkanie. W międzyczasie kolega, z którym miałeś wykonać prezentację właśnie zadzwonił, że nie dał rady wydrukować materiałów i prosi, byś zrobił to tuż przed spotkaniem. Dodatkowo, gdy wchodziłeś do biura zderzyłeś się z koleżanką niosącą kawę, która wylądowała na Twojej śnieżnobiałej koszuli.

Co sobie myślisz w takiej sytuacji? Czy zacząłeś rozmyślać nad tym, co mogłeś zrobić inaczej, jak inaczej rozplanować tę sytuację? Czy raczej zacząłeś się wściekać, że jak zwykle tylko Tobie się to może przydarzyć i już masz dość swojego pecha?

Która z tych postaw jest Ci bliższa?

Przygotowując się do jednego ze szkoleń dotyczącego zarządzania zmianą zaczęłam analizować dwie postawy w podejściu do zmian. Pewnie są to jedne z wielu możliwych podejść, szukając głębszego nastawienia w oparciu o koncepcję umiejscowienia kontroli Juliusa Rottera, można dojść do wniosku, że każdy z nas interpretując, to co mu się zdarza w życiu może przypisywać bieg zdarzeń albo własnemu wpływowi na sytuację, albo czynnikom zewnętrznym (zły los, Bóg, inni ludzie). W pierwszym przypadku mówimy o wewnętrznym umiejscowieniu kontroli, a w drugim zewnętrznym. Osoby prezentujące pierwszy typ – w sytuacjach wyzwań mają przekonanie o tym, że od ich działania bądź braku działania zależy przebieg zdarzeń, dlatego podejmują wyzwania i biorą odpowiedzialność za swoje wybory. Dostrzegają związek między jednym i drugim. Dlatego też, jeśli chcą coś zmieniać planują i działają, by zmieniać coś w swoim życiu. W drugim przypadku osoby uważają, że mają niewielki wpływ na swoje życie, czują, że to, co im się przydarza jest złym zrządzeniem losu lub efektem działania innych ludzi, którzy w negatywny sposób oddziałują na ich życie. W takiej sytuacji trudno jest brać odpowiedzialność za swoje działania, bo przekonanie, że to rzeczywistość sprzysięgła się przeciwko nam może rodzić poczucie, że nic od nas nie zależy. W opisanym na wstępie przykładzie osoba z wewnętrznym umiejscowieniem kontroli będzie postrzegała sytuację jako wynik niewłaściwego planowania; kłótnia z drugim kierowcą, to wynik braku panowania nad nerwami; zachowanie kolegi – nieskontrolowanie na czas jego wkładu, a oblanie się kawą – wynik braku uważności u siebie. Naturalnym sposobem poradzenia sobie będzie m.in. zmiana swojego planowania i wyboru dróg, które zminimalizują ryzyko spóźnienia. W przypadku osób z zewnętrznym poczuciem kontroli prawdopodobnie ktoś będzie zły, że został zwymyślany, dodatkowo może być wściekły na wszystkie okoliczności: zły los (korki na drodze), kierowcę innego auta, kolegę z pracy, niezdarną koleżankę.

A jak jest u Ciebie z podejściem do zmian? Czy jesteś bardziej aktorem w swoim życiu, który próbuje świadomie podejmować wyzwania i odpowiedzialność? Czy bardziej wierzysz w to, że świat wpływa na Ciebie i Twoją sytuację, a Tobie pozostała rola obserwatora zdarzeń i przyjmujesz rzeczywistość tak, jak się wydarza?

Oczywiście, rzeczywistość nie jest czarnobiała, więc nigdy nie jest tak, że mamy całkowity wpływ na wydarzenia, ale nie jest też tak, że jesteśmy bezwolnymi istotami, które nie mają żadnego wpływu na swoją sytuację życiową. Istota tkwi w decyzji, czy chcesz wziąć w pełni odpowiedzialność za to, co dzieje się w Twoim życiu? Czy chcesz wziąć na siebie zarówno smak sukcesu, jak i porażki? Czy jesteś gotowy, by wspierać siebie w tym, by koncentrować swoją uwagę na tym, na co masz wpływ?



Jak to robić i od czego zacząć pracę nad sobą?


1. W nowej dla Ciebie sytuacji zatrzymaj się na chwilę i oceń w jakich obszarach masz wpływ na tę sytuację, a co jest poza Twoją kontrolą.
2. Skup się na tym, co możesz zmienić i na co masz wpływ, a odpuść to, na co nie masz wpływu.
3. Gdy podejmiesz wyzwanie zmieniania tego, na co masz wpływ – skup się na Twoich zasobach, byś mógł zaangażować je w zmianę sytuacji. Koncentruj się na swoich mocnych stronach.
4. Nie skupiaj się na przyszłości, tylko na „tu i teraz” – pomoże Ci to utrzymać uwagę na priorytetach.
5. Podejmuj zmiany małymi krokami, dzięki temu na bieżąco będziesz mógł dokonywać korekty swojego działania, gdybyś wolał zmienić kierunek.
6. Wyciągaj wnioski – sprawdzaj zawsze co warto powielać, a co warto zmieniać w kolejnych sytuacjach.
7. Zawsze wzmacniaj siebie – dzięki każdej kolejnej decyzji czy działaniu – stajesz się silniejszy i bardziej pewny siebie, co wzmacnia Twoje kolejne zasoby.

Daj znać, kiedy lub w jakich sytuacjach jest Ci najłatwiej być aktorem, a kiedy obserwatorem w Twoim życiu? Lub podziel się dowolną refleksją po przeczytaniu artykułu 🙂

Bibliografia

Rotter, J. B. (1966). Generalized expectancies for internal versus external control of reinforcement. Psychological Monographs: General and Applied, 80(1), 1–28.



Każdy z nas posiada inny styl myślenia. Style myślenia w dużej mierze przekładają się na nasz styl komunikacji z innymi, co powoduje lepsze zrozumienie, korzystniejsze rozmowy, a nawet unikanie zbędnych konfliktów. Aby bardziej zagłębić się w sens porozumienia pomiędzy partnerami postanowiliśmy przybliżyć wam ciekawy model, który  bardzo trafnie ujmuje tematykę porozumienia bądź jego braku w związkach partnerskich.

Gary Chapman w swojej książce pt. „5 języków miłości” przedstawił bardzo ciekawą koncepcję na temat zrozumienia tego, w jaki sposób każdy z nas okazuje i odbiera czułość oraz miłość drugiej osoby, przy jednoczesnym zagłębianiu się w temat oczekiwań między partnerami.

Temat ten postanowiliśmy podjąć, by pomóc w lepszym zrozumieniu naszego partnera/rki, a tym samym lepszym wyrażaniu potrzeb, ponieważ rozumiejąc oczekiwania, możemy dostosować formę okazywania czułości do potrzeb drugiej strony. Często w związkach rozmaite nieporozumienia spowodowane są sprzecznymi komunikatami. Warto zatem jednoznacznie określać czego tak na, prawdę nam brakuje oraz co chcielibyśmy, aby partner/rka robił/a abyśmy oboje czuli się lepiej w związku.

Chapman podaje rozmaite sposoby, w jakich funkcjonują ludzie w związkach partnerskich, a które wynikają ze specyfiki potrzeb. Zdecydowana większość z nas chce wiedzieć i czuć się kochanym. Jednak nie istnieje jeden sposób  okazywania miłości odpowiednio dopasowany dla wszystkich ludzi. Jak się okazuje, dzięki autorowi „5 Języków Miłości” można wyrażać ją  za pomocą słów, gestów, udzielonej pomocy czy komplementowania. Chapman wskazał na istnienie tzw. „5 języków miłości”.

Jednym z pierwszych języków, które opisuje jest dotyk. Dla wielu osób wiodącą formą przekazywania swoich uczuć i miłości jest kontakt fizyczny, który okazują poprzez przytulenie, poczucie bliskości takie jak trzymanie się za ręce, głaskanie, pocałunki oraz różnego rodzaju dotyk. Inna osoba może odczuwać oraz potrzebować miłości z poziomu słów czyli wyrażeń afirmatywnych. Osoba kierująca się słowami, może potrzebować wielu komplementów oraz ciepłych słów typu jesteś piękna, kocham Cię, jesteś bardzo wartościowy, wiele dla mnie znaczysz etc. Osoba ta potrzebuje tego typu określeń bardziej niż przytulania, pocałunków czy  przejawów fizycznych, które nie są dla niej tak istotne jak przekaz werbalny. Kolejna grupa osób określa jako najlepszą formę miłości dobry czas. Czas, który poświęca dla niej/niego partner/ka jest informacją dla niej/niego , że jest najistotniejszy,  ważny. Jest to przede wszystkim wspólne spędzanie czasu, dzielenie zainteresowań i dialog, nierzadko głęboki i refleksyjny. To poświęcanie pełnej uwagi drugiej osobie. Dwoma ostatnimi językami miłości są:  przyjmowanie podarków, które stają się symbolem uczucia łączącego partnerów i informacją dla osoby obdarowanej, że partner słucha i dostrzega jej potrzeby (wymiar materialny prezentu nie jest ważny) oraz drobne przysługi tj. np. pomaganie w obowiązkach domowych, które są wyrazem troski o związek i szacunku wobec siebie  swojego czasu, które również są odbierane jako istotne w relacjach.

Większość konfliktów w związkach wynika  stąd, że okazując miłość w określony sposób partnerowi oczekujemy, że druga strona odwdzięczy się nam tym samym. Możemy nawet nie dostrzec jej sposobów okazywania miłości, jeśli są odmienne od naszych. Często komunikujemy drugiej stronie, że nie czujemy się kochani, jednocześnie nie informujemy jakiego rodzaju „dowodu” potrzebujemy by móc temu zaprzeczyć. Jeśli jest tak, że partnerka jest ukierunkowana na spędzanie wspólnie czasu i w ten sposób odbiera okazywanie miłości, a partner jest zajęty pracą, obowiązkami i zadaniami, może zostać przez nią odebrany jako ten, dla którego ona nie jest ważna, gdyż w jej opinii nigdy nie ma dla niej wystarczającej ilości czasu. Wówczas, nawet gdy on będzie kupował jej drogie prezenty lub mówił jak bardzo ją kocha i jak bardzo jest dla niego ważna, będzie miało to dla niej niewielkie znaczenie, ponieważ komunikaty te odbierane będą jedynie jako puste słowa. W tej sytuacji kobieta może czuć się niekochana, smutna oraz sfrustrowana, ponieważ dla niej faktyczne docenienie jej osoby będzie wtedy, kiedy spędzi czas z ukochanym, wypiją wspólnie kawę, wyjdą na spacer, po prostu spędzą  kilka chwil ze sobą we wzajemnej uważności…

Innym przykładem, może być okazywanie miłości poprzez np. posprzątanie mieszkania, przygotowanie śniadania do łóżka bądź rozwieszenie za partnerkę prania, kiedy była jej kolej. W sytuacji, kiedy dla niej ważniejsze jest, aby usłyszeć, że jest kochana i ceniona. Nieporozumienie i sprzeczność w odbiorze intencji może brać się stąd, że partner uznaje za najlepszy przejaw zaangażowania i miłości przygotowanie dla niej obiadu czy kolacji oraz wykonywania za nią czynności,natomiast partnerka w tej samej sytuacji może pomyśleć, że zamiast kochającego faceta ma w domu dobrego współlokatora, który sprząta i gotuje, ponieważ jest to dla niej czynność zbyt standardowa, aby czuć się wyjątkową zaś mężczyzna zwykle nie wykonując sam z siebie takich działań myśli, że czynności te zostaną odebrane jako forma miłości i najlepszych możliwych intencji. Kiedy partner zaś nie odczuje docenienia za dodatkowe w jego mniemaniu działania, może stwierdzić, że partnerka w ogóle go nie docenia i nie widzi co dla niej robi. Konflikt gotowy.

Nasze oczekiwania często mogą być różne od tego co robi dla nas partner/partnerka mimo najlepszych intencji. Najważniejszym punktem w drodze do porozumienia jest znalezienie odpowiedniego  miejsca, w którym czujemy się dobrze, korzystnego do spokojnego zebrania myśli i przeprowadzenie wspólnej rozmowy o swoich przekonaniach oraz potrzebach tak by móc rozmawiać o tym, czym dla mnie jest miłość, w jaki sposób chciałbym ją otrzymywać, co najbardziej mnie uszczęśliwia, czy są to miłe słowa, gesty, czas spędzony razem, wspólna rozrywka czy może wyjście do kina. Ważne jest, by wprost komunikować jakie ma się wobec partnera/partnerki oczekiwania, ale również pytać o potrzeby drugą stronę. Warto zadawać pytania czego partnerka potrzebuje, w jaki sposób chciałaby abym wyrażał swoje uczucia, aby ona czuła się kochana. Pytając wprost mamy możliwość uniknięcia rozbieżności między działaniem a odbiorem miłości.

Każdy z nas ma inne oczekiwania oraz własny niepowtarzalny system wartości, myśli oraz potrzeb. Kiedy otwarcie komunikujemy je swojemu partnerowi, partnerce jesteśmy w stanie pogłębiać wzajemne uczucia z pełną świadomością, że właśnie tego partner/ka potrzebuje, aby czuć się w pełni szczęśliwa/y w związku, który tworzycie oraz kiedy sposób w jaki przekazujemy uczucie jest zgodny z oczekiwaniami, wówczas mamy większą szansę na to, by czuć się kochanym przez partnera.

A Ty w  jakim języku mówisz?


Nawiązując do poprzedniego wpisu, w którym poruszaliśmy temat trwałych relacji oraz ,,wolności” Twojej i Twojego partnera/rki, a także wspólnym kreowaniu własnej rzeczywistości w oparciu o wasze indywidualności, zapraszamy do kolejnego kroku w odkrywaniu siebie w związku.

W tworzeniu trwałego związku ważną umiejętnością jest rozumienie partnera/rki oraz tego, że każdy posiada odmienny  system wartości, styl myślenia, działania oraz inny system oczekiwań. Często oczekujemy, że druga osoba będzie mówiła do nas w określony sposób, będzie się zachowywać tak jak tego chcemy oraz myśleć, tak jak my, zgodnie z naszymi przewidywaniami. Wiemy jednak, że byłoby to zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe…

Naukowcy od wielu lat zajmują się tematyką związaną ze sposobami myślenia. Jednym ze współczesnych modeli który może pomóc nam lepiej zrozumieć zarówno własny sposób myślenia, jak i drugiej osoby jest MODEL FRIS®.

Nazwa modelu pochodzi od 4 różnych perspektyw patrzenia na świat oraz ludzi zgodnie z opisem na stronie www.fris.pl.

Style myślenia wg FRIS® można zdefiniować następująco:

Perspektywa faktów – ZAWODNIK

Jest to szybka ocena faktów ze względu na przydatność do osiągnięcia konkretnego celu. Bazuje na sprawnym rozpoznawaniu związków przyczynowo skutkowych.         

Styl Logiczny charakteryzuje osoby, które mają łatwość w określaniu jednego nadrzędnego celu, potrafią uprościć problem, znajdują jedno proste rozwiązanie, szybko dążą do jego realizacji.

Perspektywa relacji – PARTNER

Styl ten charakteryzuje się intuicyjnym rozpoznawaniem tego, co łączy obiekty, zdarzenia i osoby. Powiązania te są przeważnie bardzo intuicyjnie i osobiste.

Styl Intuicyjny uwzględnia powiązania, patrzy z różnych perspektyw oraz z łatwością dostrzega komunikaty niewerbalne.

Perspektywa idei – WIZJONER

Charakteryzuje się wychodzeniem poza obecny stan rzeczy, spostrzegany jako jedna z dostępnych możliwości. Patrzy na świat z perspektywy idei. Wynika z podważania obecnych zależności i odkrywania nowych.

Styl Lateralny: postrzega problemy globalnie, całościowo, potrafi odkryć różne odmienne alternatywy, jest skłonny do zmiany strategii.

Perspektywa struktur – BADACZ

Styl charakteryzuje się szczegółowym postrzeganiem i analizowaniem istotnych problemów w celu uzyskania wszystkich możliwych rozwiązań. Potrzebuje operowana na bardzo wysokim poziomie szczegółowości, przy uwzględnieniu wszystkich możliwych kryteriów.

Styl Analityczny: Zbiera wszystkie możliwe informacje, kategoryzuje je i stara się optymalnie rozwiązać wszystkie przypadki.


Zgodnie z koncepcją, każdy posiada swoje preferencje co do przetwarzania oraz odbioru informacji, co w znaczny sposób przekłada się na sposób komunikacji. Brak wiedzy na temat różnic międzyludzkich i różnic w sposobach myślenia często prowadzi do konfliktów, nieporozumień oraz rozpadu relacji czy związków partnerskich. Aby tego uniknąć podajemy kilka przykładów, w jaki sposób możemy nauczyć się rozmawiać z osobami o odmiennych stylach myślenia:

Przykładowo: jesteś tzw. ZAWODNIKIEM — oznacza to, że jesteś osobą, która ma łatwość w stawianiu priorytetów, podejmowaniu szybkiego działania realizacji celu, a twój partner/ka jest tzw. BADACZEM, czyli osobą, która potrzebuje dłuższego namysłu zanim podejmie decyzję, analizuje wszystkie możliwe opcje i alternatywy, chcąc mieć pewność, że dokonuje najbardziej optymalnego wyboru i dokonuje go rozważnie, kierując się spokojem oraz szczegółowością.  W sytuacji wyboru przy kupnie produktu prawdopodobnie będzie dochodzić między wami do nieporozumień, ponieważ każde z was będzie oczekiwać, że partner podejmie decyzję tak jak Wy…

W przypadku zakupu np. telewizora ZAWODNIK określi, jaki ma być telewizor, przyjmie pewne kryterium wyboru i będzie się nim kierował niezależnie od innych opcji, przy czym BADACZ będzie wstrzymywać się od podjęcia decyzji, ponieważ nie przeczytał wszystkich opinii na forach internetowych, nie uwzględnił innego sprzętu, nie wziął jeszcze pod uwagę wszystkich parametrów, etc. Jak widać, w tej sytuacji nietrudno o kłótnię z powodu braku porozumienia, gdzie główną rolę odgrywa sposób myślenia.

Jedna osoba mogłaby dokonać zakupu z miejsca, druga musi przeanalizować czynniki, które wpłyną na zakup. Jedna strona denerwuje się, że druga wstrzymuje zakup, druga zaś jest sfrustrowana i posługuje się tekstem typu ,,jesteś w gorącej wodzie kąpany” i konflikt gotowy. Każda ze stron może mieć pretensje do drugiej, że w sposób niewłaściwy podejmuje decyzje.

Znajome?

Inny przykład: Jeśli Ty (kobieta) jesteś tzw. PARTNEREM a Twój wybranek jest tzw. ZAWODNIKIEM to dla Ciebie ważne jest okazywanie emocji, czytanie każdego najmniejszego gestu i analizowanie  słów. Bierzesz wszystkie komunikaty do siebie dosłownie, w przypadku gdy ZAWODNIK nie chcąc marnować czasu na granie w gierki, owijanie w bawełnę, lub dobieranie delikatnych słów i wyjaśnia, mówi wprost bez rozdrabniania, działa rzeczowo. Niestety nie zdaje sobie sprawy, że swoim zachowaniem może Cię zranić lub zdenerwować choć nie zamierzał, po prostu patrzył innymi kategoriami… I ponownie, konflikt gotowy.

Po doświadczeniach takich sytuacji możesz mieć wrażenie i czuć, że Twój mężczyzna nie jest dostatecznie czuły, nie kocha Cię, nie liczy się z Twoim zdaniem lub robi Ci na złość. On natomiast może mówić, że ciągle się go czepiasz, niepotrzebnie przeżywasz i błędnie odbierasz jego miny, które nie miały w zamiarze Ciebie urazić. Ty jednak starasz się dociekać, co było powodem zachowania, miny i roztrząsasz sytuacje zauważając grymas na jego twarzy, a przecież tak naprawdę mógł być to tylko efekt jego reakcji na sytuację. Kolejny konflikt gotowy.

Podobne sytuacje w związkach zachodzą na porządku dziennym, lecz to właśnie zrozumienie sposobu myślenia wydaje się kluczowe, aby do nich nie doprowadzać.

Wzajemne droczenie się i przypisywanie intencji wyjściowych partnera/rki biorąc pod uwagę swoje filtry oraz przyzwyczajenia, które biorą się tylko z naszych przekonań, powodują nieporozumienia rozpad związku. Podstawą dobrej relacji jest zrozumienie, że każdy z nas w indywidualny sposób myśli, w inny sposób podejmuje decyzje oraz  w inny sposób odbiera różnego rodzaju bodźce. Jeśli nauczymy się, że partner może robić to samo  w zupełnie inny sposób niż nasz, możemy dobrać komunikat, zwracać się w sposób jaki on/ona tego potrzebuje, aby być w stanie przekazać właśnie to, co mamy na myśli tak by druga strona odebrała przekaz zgodnie z naszą intencją.

Aby temu zaradzić najważniejsze są częste rozmowy  o wzajemnych potrzebach, o sposobie w jaki odbieramy partnera, dane miny, słowa, sytuacje oraz gesty. Jeśli jest coś co wam nie odpowiada, starajcie się wprost komunikować to w sposób w jaki  odebrałeś/łaś wiadomość by dać partnerowi/rce informację zwrotną jak dany komunikat na was wpłynął.  

Jeśli będziecie rozmawiać o swoich przekonaniach, potrzebach i w spokoju je komunikować, a zarazem będziecie akceptować fakt, że jesteście oddzielnymi niezależnymi jednostkami z odmiennym sposobem myślenia, da to większą swobodę oraz zrozumienie dla siebie nawzajem i swoich emocji.

Po rozmowach otwartych, w których dominował komunikat wprost, partner/ka jest w stanie zrozumieć, że dane zachowanie nie jest złośliwością lub chęcią walki, lecz według jego stylu myślenia jest naturalną reakcją bądź sposobem przekazu w konkretnej sytuacji.

Tylko otwartość i akceptacja świata drugiej strony, może być pierwszym krokiem do nawiązania dialogu oraz drogi, która będzie oparta na głębokich i szczerych relacjach. Utrwali ona związek, nada odpowiedniej intymności oraz poczucia, że partner/ka jednak Cię rozumie i uwzględnia Twoje największe potrzeby.

Jeśli ważna jest dla Ciebie dobra relacja oraz głębokie zrozumienie, polecamy zagłębić się nieco bardziej w tematykę sposobów myślenia — zapraszamy po większą dawkę wiedzy i informacji do nas na warsztaty w oparciu o metodologię FRIS®.

Powodzenia 😊


Opracowano na podstawie metodologii FRIS® (www.fris.pl).